Tag: siłownia

Odpuściłem. Po maratonie faktycznie długo nie mogłem wrócić do formy. Wpadłem w jakiś dziwny dołek, z którego nijak nie mogłem wyjść. Nie pomagało nic – ani zmiany w treningu, ani krótsze przerwy czy dłuższe przerwy. Dlatego odpuściłem. Jak odpuściłem tak trochę się rozleniwiłem. Aż przyszedł ostatni weekend i facebook został dosłownie zasypany zdjęciami z półmaratonów. Zarówno w Warszawie jak i w Poznaniu biegło wielu znajomych, którzy przypomnieli mi jaką frajdę dawały te start w biegach masowych.

Siłownia. Jedno z miejsc, które zawsze było wskazane jako uzupełnienie treningu, czy to w czasach dawnej świetności (por. Jak żyć, czyli krótka historia o ludziach) czy to przy treningach biegowych. Nigdy nie mogłem się jednak przemóc, żeby regularnie trenować w takim… otoczeniu. Wiecie o co chodzi. Buchający testosteron, goście szerokości dwóch przeciętnych studentów prawa. Słowem dość specyficzny klimat, który jakoś zawsze bardziej mnie zniechęcał, niż zachęcał do treningu na siłowni.