Tag: PZU

To był bieg, który zapamiętam do końca życia! Nie tylko dlatego, że to ostatni Maraton Warszawski z finiszem na Stadionie Narodowym, nie tylko dlatego, że to był mój debiut maratoński, ale dlatego, że jeszcze nie widziałem na biegu masowym tylu kibiców. Byli wszędzie: na trasie, na balkonach – miałem wrażenie, że cała Warszawa dopinguje maratończykom.

Oboje z Pawłem od dawna chętnie włączamy się w inicjatywy charytatywne i cieszymy się, że dzięki bieganiu możemy to robić częściej i niejako mimochodem.

Po niedzielnym półmaratonie opadł już kurz, euforia, a nawet zdążyły wybrzmieć wszystkie relacje. Ponieważ nie chciałem pisać kolejnej „relacji z biegu” postanowiłem odczekać kilka dni, aby złapać lepszą perspektywę tego, co się wydarzyło w ostatni weekend. Tę historię zacząć muszę jednak kilka dni, a może nawet miesięcy przed startem…