Tag: bezpieczeństwo

Nie jestem rannym ptaszkiem. Nie lubię się zrywać wcześnie rano, a tym bardziej nie jestem w stanie zmusić się do biegania o 5 czy 6 „w nocy”. Zdecydowanie wolę wieczorem, kiedy mam już „rozpęd” po całym dniu. Niestety lato i długie dni odeszły w niepamięć, a zastąpiła je jesień i co raz wcześniejsza szarówka. Często wieczór po pracy oznacza już „po zmroku”. A nocą, jak to nocą – widać niewiele, zwłaszcza kiedy biegniesz po nieoświetlonym parku. A na ścieżkach bez oświetlenia największym problemem nie są rowerzyści, ani piesi – tych widać z daleka. Pierwsi przeważnie mają oświetlenie, a drudzy poruszają się wystarczająco wolno. Problemem są biegacze!

Pływanie w basenie jest jak bieganie po bieżni. Wszystko fajnie, do czasu, aż nie poczujesz tej przestrzeni. Uwielbiam pływać w jeziorach, bo dopiero tu na wodach otwartych, jak podczas długiego wybiegania, można poczuć swój rytm, swobodę i niezależność.

Jakieś 70-75 km od Warszawy mieszka jeden z moich wujków. Za młodu często jeździliśmy do niego na wakacje, zwłaszcza, że w promieniu kilometra mieszkały też obie babcie. Nie pamiętam ile…