Słuchawki SMS Audio BioSport z pomiarem tętna. Czy zastąpią pulsometr?

Słuchawki mierzące tętno? W pierwszej chwili pomyślałem, że to kompletnie bez sensu, bo przecież mm pulsometr. Dodatkowo nie wierzyłem, że pomiar pulsu z takiego czujnika będzie dokładny. Po tygodniach testowania słuchawek podzielę się z Wami moją opinią.

Słuchawki to nie jest rozbudowany, skomplikowany produkt. W pudełku otrzymujemy słuchawki (a jakże!), klips (podtrzymujący przewód przy ubraniu — nigdy z tego nie korzystam), komplet nakładek pozwalających dostosować rozmiar słuchawki do ucha oraz etui. Tu warto wspomnieć, że całość jest pięknie zapakowana i otwarcie pudełka to doznanie z gatunku rozpakowania swojego pierwszego MacBooka czy iPhone’a. Jest pięknie!

Aktualnie cały czas jeszcze pomiar pulsu działa tylko z RunKeeperem. Podobno ilość kompatybilnych aplikacji ma rosnąć, ale na razie pomiar działa tylko w tej jednej aplikacji — to moim zdaniem największa wada BioSport. Pocieszające jest to, że w RK pomiar tętna nie jest funkcją premium, więc nie musicie kupować pakietu „elite”.

Pomiar pulsu włączamy pilotem na kablu prawej słuchawki. Wystarczy przesunąć suwak na serduszko i… gotowe! Gdy pomiar jest aktywny aplikacja wyświetli serduszko a w trakcie biegu będzie podawać na ekranie aktualne tętno.

Na chwilę wrócę jeszcze do pilota. Poza tym, że pozwala ona na włączenie funkcji mierzenie tętna (w sumie ciekawe, czemu nie jest domyślnie włączona na stałe?), pozwala również na zatrzymanie i wznowienie odtwarzania muzyki. Można tez odebrać i zakończyć połączenie telefoniczne. Dla mnie pilot ma jedną wadę. Ponieważ często biegam w terenie mieszanym, czyli wybiegam ze swojego osiedla na obrzeżach miasta i biegnę albo przez centrum Warszawy, albo przez parki i lasy to moje otoczenie jest raz spokojniejsze a raz ruchliwsze (i głośniejsze). Dlatego ja osobiście doceniłbym w pilocie suwaczek głośności. Zamiast opcji włącz / wyłącz pomiar tętna wolałbym vol+ / vol-. No i jeśli będziecie odbierać telefony w trakcie biegu to trzeba wyłączyć na pilocie pomiar tętna. Szkoda, że nie dało się tego pogodzić.

Sama słuchawka ma dość ciekawy, oryginalny kształt. Mam w domu już kilka różnych kompletów słuchawek „do biegania” (choć zabieram je jedynie na dłuższe treningi) i ze wszystkimi do tej pory były spore problemy. A to nie trzymają się ucha, a to mocowanie mało wygodne, kabel się plącze, sygnał bluetooth się gubi (między słuchawkami a telefonem, który jest w kieszeni spodni — odległość max 50 cm). Słuchawki BioSport mają tę zaletę, że bardzo dobrze siedzą w uchu. Nie wypadają a kształt gumek powoduje, że komfort użytkowania opisałbym jako coś pomiędzy słuchawką dokanałową a douszną. Co ciekawe to chyba pierwsze moje słuchawki, które radzą sobie z wilgocią. Przy długim biegu, zwłaszcza latem, schładzanie głowy wodą jest normą. Nie będę przecież przed polaniem głowy wyjmował słuchawek z uszu i chował ich żeby się nie zamoczyły. Większość po takim zamoczeniu zwyczajnie wyjeżdżała z ucha. Te trzymają się całkiem dobrze.

Teraz to co dla biegaczy najważniejsze — jak to jest z tym pomiarem. Powiem krótko: jest zaskakująco dobrze. Porównanie treningu z RK z pomiarem robionym słuchawkami oraz zapisem na moim Garminie pokazuje różnice rzędu 2-3 bpm między urządzeniami. Pomiar z Garmina sprwdzałem i jest dla mnie wiarygodnym punktem odniesienia (nie twierdzę, że jest precyzyjny do do 1 bpm). Przyznaję, że zaskoczyła mnie dokładność pomiaru. raz czy dwa zdarzyło mi się, że pomiar „oszalał” na początku treningu, ale bardzo szybko (kilka sekund) wchodził na prawidłowe wartości.

Kabel to kolejny element, o którym warto wspomnieć. Jest to płaski przewód, który ma zapewnić brak problemów z rozplątywaniem słuchawek. Nie, nie ma mowy, żeby w ogóle się nie zaplątywały — wielokrotnie bez problemu je splątałem wrzucając do plecaka. Jednak trzeba przyznać, że rozplątanie tego przewodu trwa sekundy. Pod tym względem to super rozwiązanie. Osobiście nie lubię słuchawek bezprzewodowych. Zawsze miałem problem z gubieniem sygnału BT. Z tej perspektywy kabel jest dla mnie zaletą. Niestety, przy szybszym biegu kabel sprawia, że słuchawki pracują trochę mocniej i miałem wrażenie, że zaraz wypadną z ucha. 3 rozmiary gumek to niewiele, zwłaszcza, że ta największa mogłaby być jeszcze odrobinę obszerniejsza, żeby w 100% idealnie trzymać się w (moim) uchu. Mogę sobie wyobrazić, że osobom, które nie znajdą tu idealnego rozmiaru gumki przy szybkich interwałach słuchawka będzie mocno pracować czy wręcz wypadać.

Zalety:

— dobra jakość dźwięku — nie jestem specjalistą, koneserem, ale jak na słuchawki do biegania to jakość dźwięku była bardzo dobra.
— kabel — nie plącze się, a nawet jeśli go splączesz to łatwo można go rozwinąć.
— brak konieczności ładowania — to jedna z większych zalet słuchawek przewodowych — czerpią energię „po kablu” z telefonu.

Wady:

— kabel — mógłby mieć te 10 cm więcej. Nie jest krótki, ale przy telefonie schowanym w tylnej kieszeni i kablu pod koszulką zaczyna on wędrować „na plecy”. Przydałoby się te 8-10 cm przewodu więcej. Zwłaszcza, dla osób powyżej 1.90 m wzrostu ;).
— brak regulacji głośności na pilocie.
— brak pomiaru tętna w trakcie rozmowy telefonicznej.
— dopasowanie słuchawek — 3 gumki to za mało. Zwłaszcza przy tej cenie słuchawek.


Aktualnie słuchawki do znalezienia na Ceneo od 449 PLN


Dziękujemy firmie Intel za udostępnienie słuchawek.

No votes yet.
Please wait...
Paweł Lipiec Opublikowane przez:

Kiedyś dość intensywnie trenowałem Kung-fu, jednak po dość długiej przerwie trudno było wrócić do treningów. Początkowo bieganie miało być drogą powrotną do sztuk walki, ale już po kilku miesiącach spodobało mi się tak bardzo, że nie zamierzam z biegania rezygnować.