Każdy potrzebuje trenera. Nie do końca relacja z Blog Forum Gdańsk

Wiele rzeczy jesteśmy w stanie zrobić sami. Nauczyć się, poszukać informacji w sieci i książkach. Jednak czasem potrzeba nam kogoś z szerszą perspektywą, większym doświadczeniem, specjalistyczną wiedzą, by ruszyć do przodu.

Długo zastanawiałam się, jak napisać relację z tegorocznego Blog Forum Gdańsk. I doszłam do wniosku, że nie będzie to relacja z wydarzenia, bo je możecie sobie przeczytać tu. Jak co roku starałam się wyciągnąć z każdego wystąpienia coś dla siebie i sporo przemyśleń i emocji siedzi we mnie do dziś. Uważam, że tegoroczna konferencja była niesamowicie spójna. I choć temat przewodni „Czy blogerzy zmieniają świat” wydał mi się od początku nieco górnolotny, to dostałam podczas całej konferencji tyle argumentów na poparcie tej tezy, że zaczynam dojrzewać do stwierdzenia, że tak właśnie jest. Wystarczy choćby przeczytać case study z raportu Natalii Hatalskiej, by zrozumieć, jak ogromny potencjał do czynienia dobra jest w świecie internetowych influencerów.

Zmienianie świata zaczyna się od zmieniania siebie

To przeświadczenie, dokumentowanie tej zmiany za pośrednictwem narzędzi, jakie są dziś dostępne sprawia, że oddziałujemy na innych. Mocno to odczułam, kiedy zaczęłam pisać tego bloga. Kolejne sygnały od osób, które tu trafiły, czasem przez przypadek, czasem z ciekawości, a potem pisały mi, że dzięki moim tekstom zaczęły rownież coś ze sobą robić, były niesamowitym impulsem. Pokazywały, że kiedy robi się coś z pasją, można pociągnąć za sobą naprawdę wiele osób. Ale. Wtedy też zaczyna rodzić się odpowiedzialność i pewnego rodzaju zobowiązanie. Parafrazując „Małego Księcia” jesteś odpowiedzialny za to, co oswoisz. A to jest bardzo trudne, szczególnie w sytuacji, kiedy przychodzi kryzys, lub dzieje się coś na co nie do końca masz wpływ. Pisałam o tym trochę ostatnio.

Walcz!

Dlatego jednym z wydarzeń Blog Forum Gdańsk, które bardzo mi pomogło poukładać sobie w głowie wiele rzeczy, był kameralny warsztat z Patrycją Kosiarkiewicz. I nie były to warsztaty wokalne! Choć, pewnie to pierwsze skojarzenie z Patrycją, (szczególnie wśród osób w moim wieku ;)). W końcu największe jej przeboje były grane w czasach kiedy byliśmy nastolatkami (choć w moim kochanym Radiu Zielona Góra można je usłyszeć i dziś).

Tak, jesteśmy z Patrycją krajankami i choć prywatnie poznałyśmy się dopiero kilka lat temu, to czuję, jakbyśmy znały się od dziecka.

fot. Paweł Wyszomirski
fot. Paweł Wyszomirski

Ale do meritum. Patrycja oprócz tego, że śpiewa i pisze fantastyczne teksty piosenek dla wielu twórców, jest też wykwalifikowanym coachem. Tak, widzę te wasze skrzywione miny, ale, ale… dzięki Patrycji, która ma pełne wykształcenie w tym kierunku i stopień ACC ICF (czyli certyfikat Międzynarodowej Federacji Coachów), przekonałam się, że profesjonalny coaching to bardzo wartościowe narzędzie do pracy nad sobą.

fot. Paweł Wyszomirski
fot. Paweł Wyszomirski

Zgłosiłam się na te warsztaty głównie z sympatii do Patrycji, ale również z ostrożną ciekawością. Postanowiłam na te kilka godzin odłożyć uprzedzenia na bok i otworzyć głowę na to, co Patrycja miała do zaproponowania. Bo jak lepiej można wyrobić sobie zdanie na jakiś temat, niż poprzez własne doświadczenia? Pytanie, nad którym postanowiłam pracować podczas tego warsztatu to: Co dalej z blogiem i z moją aktywnością? Ćwiczenia przygotowane przez Patrycję były momentami zaskakujące i wymagały wyłączenia racjonalnego myślenia i otwarcia w sobie dziecięcej ciekawości i odwagi. Nie do końca byłam przekonana, czy to coś da i dokąd zmierzamy, ale każde kolejne ćwiczenie otwierało szuflady w mojej głowie, do których już dawno nie zaglądałam i o których zapomniałam. Odpowiedź na moje pytanie było tak samo zaskakujące jak oczywiste – Walcz! A usłyszałam je od postaci, której być może daleko do autorytetu, a jednak na tyle silnie wpłynęła na mnie w dzieciństwie, że podczas jednego z ćwiczeń jako pierwsze skojarzenie przyszła mi do głowy. Kto to taki? Spróbujcie zgadnąć :)

fot. Paweł Wyszomirski
fot. Paweł Wyszomirski

Pod koniec warsztatu wszystkie elementy, które pierwotnie wydawały się bez ładu i składu ułożyły się w całość niczym puzzle. Wyszło mi kilka rzeczy, których się nie spodziewałam i kilka, które faktycznie ostatnio zaniedbałam. Moje postanowienie po spotkaniu z Patrycją to „Więcej się uśmiechać” i choć brzmi być może bardzo banalnie, to zrozumiałam, że to prosta i niewiele wymagająca rzecz, a dodaje mi odwagi, pewności siebie i urody (choć na ten element rzadko zwracam uwagę u siebie).

To był bardzo wartościowo spędzony czas. I polecam Wam rownież udział w tego typu warsztatach, czy w pełnym coachingu.

Być może odbierzecie ten opis jako dość enigmatyczny, ale celowo nie opisuję tu jak wyglądały poszczególne ćwiczenia. Po pierwsze dlatego, że zobowiązaliśmy się, że What happend in Gdansk stays in Gdansk. Po drugie dlatego, że sam opis ćwiczenia bez znajomosci metodologii i mechaniki niewiele by dał. Po trzecie dlatego, że dopiero całość daje efekt. A i tu trzeba wiedzieć jak poprowadzić to rozwiązanie, by dojść do właściwych wniosków. Patrycja to potrafi, a jej ogromna wrażliwość sprawia, że nawet w sytuacjach bardzo trudnych, mimo obecności czasem obcych osób wokół, czujemy się bezpiecznie.

fot. Paweł Wyszomirski
fot. Paweł Wyszomirski

Polecam Wam Patrycję, jeśli szukacie coacha, który ma pomoc Wam w poukładaniu sobie różnych kwestii zawodowych. Możecie ją znaleźć w Zielonej Gorze, ale na pewno chętnie przyjedzie też w inne miejsce, gdzie będzie potrzebna. Bo czasami ktoś, kto potrafi zabrać Was w podróż na spojrzenie na kluczowe kwestie w inny sposób, niż robimy to na codzień, jest potrzebny, by znaleźć właściwe rozwiązanie.

A, i jeszcze jedno, to rozwiązanie, którego szukamy, jest w nas. Coach nie da złotej recepty na życie, rozwój, czy czego tam szukamy. Dobry coach prowadzi nas byśmy znaleźli te odpowiedzi w sobie. I to jest podstawowa różnica między dobrym trenerem a samozwańczymi manipulatorami z internetu.

Dziękuję Pati za Twoją pomoc. I wszystkim osobom, które wzięły udział w tym warsztacie.

Dziękuję też wszystkim, którzy w piękny niedzielny poranek, mimo zmęczenia sobotnią imprezą przyszli ze mną pobiegać! To były bardzo energetyczne 4 km dla dzieciaków wspieranych przez #pomocmierzonakilometrami.

img_1747

Dzięki i do zobaczenia za rok (mam nadzieję)!

Please wait...
Agata Lipiec Opublikowane przez:

Bieganie zmieniło moje życie. Bieganie zmieniło mnie. I to nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie. Czuję się silniejsza, bardziej atrakcyjna i pewniejsza siebie. Tę całą drogę i tę, która jeszcze przede mną znajdziesz na tym blogu.

  • Ha! To samo ćwiczenie nas obie odblokowało :) Plus u mnie jeszcze to z podróżą dużo mi dało. Powodzenia w walce. I uśmiechaniu się :)

    Please wait...
    • Patrycja Kosiarkiewicz

      To fajnie słyszeć! :*

      Please wait...
    • Agata Lipiec

      Tak, ćwiczenie z podróżą też pokazało ciekawe rzeczy :)

      Please wait...
  • Patrycja Kosiarkiewicz

    Z serca Ci dziękuję Agato za ten piękny wpis, Twoją relację, to, że zechciałaś się podzielić ze swoimi czytelnikami tym, czego doświadczyłaś na warsztacie. Tym bardziej jestem Ci wdzięczna, że mam misję edukacyjną – by ludziom mówić czym coaching jest, a czym nie jest, tak by mogli dowiedzieć się więcej, a nie wyrabiać sobie opinię na temat tej metody rozwojowej na podstawie memów. Ty jesteś influencerką- zatem Twój głos się liczy :) Mega się cieszę, że właśnie dziś Twój wpis przychodzi do mnie w prezencie. Akurat dostałam potwierdzenie mojej akredytacji, więc mam dwa powody do świętowania. Całusy i pamiętaj, śmiej się codziennie :*

    Please wait...
    • Agata Lipiec

      Gratuluję raz jeszcze certyfikatu. Należał Ci się bez dwóch zdań!

      Please wait...
  • oliwia24

    Ja właśnie szukam dobrego trenera personalnego żeby poprawić swoją formę. Wpadłem na taką opcję: http://capitalstudio.pl/ i poważnie się nad nią zastanawiam.

    Please wait...