Genotyp biegacza, czyli ile w genach jest sportu?

Zestaw genów jakie dziedziczymy z pokolenia na pokolenie nie decydują o tym czy będziemy palić, biegać, programować czy jeździć w formule 1. Tworzą jednak pewną bazę na, której czasem łatwiej jest „wybudować” sportowca a czasem naukowca. Geny niczego nie determinują, ale budują swoiste zestawy predyspozycji. Sprawdzaliście kiedyś czy macie genotyp sportowca, biegacza? A jeśli tak, to bardziej sprintera, maratończyka czy może ultramaratończyka? Można to łatwo sprawdzić!

vitagenum1

W ramach testu sytemu miałem możliwość wykonać jeden dowolny test w VitaGenum zupełnie za friko. Co mogłem wybrać jeśli nie pakiet sport?

Sam pakiet dostałem bardzo szybko, wystarczyło złożyć zamówienie na stronie Vitagenum. Panel rejestracyjny oraz panel użytkownika są bardzo proste i przejrzyste. Każdy sobie z tym poradzi.

Nie zamierzam też rozpisywać o procedurze pobierania wymazu i odsyłania próbki do badania, ponieważ wszystko to jest świetnie opisane na stornie oraz w instrukcji, którą dostajecie do zestawu. Wyniki badania również całkiem szybko po wysłaniu próbek pojawiają się w Waszym panelu na stronie VG. Ja chciałbym się skupić na tym czego się z badania dowiedziałem. To też da Wam pewne wyobrażenie czego możecie się dowiedzieć o sobie.

Mój genotyp warunkuje powstawanie mniejszej ilości włókien mięśniowych szybkokurczliwych

Tu szybki kurs anatomii mięśni dla mniej zorientowanych. Każdy z naszych mięśni składa się z dwóch rodzajów włókien: szybkokurczliwych oraz wolnokurczliwych. W zależności od mięśnia oraz genotypu właśnie — udział procentowy tych dwóch rodzajów tkanek może być różny.

Włókna szybkokurczliwe odpowiadają za dynamiczny, szybki ale krótkotrwały wysiłek. Te partie pracują przy sprintach. Są w stanie wykonać pracę szybko ale też szybko sie męczą i nie pozwalają na długotrwały wysiłek.

Włóka wolnokurczliwe działają dokładnie odwrotnie. To one pozwalają na długotrwały wysiłek, nie męczą się tak szybko ale też nie dają nam możliwości wykonania pracy w takim tempie jak włóka szybkokurczliwe.

Rożnicę świetnie ilustuje ten film:

Wracając do badań — dowiedziałem się, że mój organizm nie jest zdolny do wytwarzania prawidłowego białka α-aktyniny-3, co nie powoduje negatywnych konsekwencji zdrowotnych. A co to oznacza? Badania wskazują, że u osób z Moim genotypem występuje wyższa proporcja włókien mięśniowych wolnokurczliwych, które charakteryzuje mniejsza dynamika skurczu, ale większa wytrzymałość na wysiłek.

Poza tym przeczytałem jeszcze bardzo dużo bardzo mądrych słów, ale to co najważniejsze to:

Na podstawie wyżej przedstawionych informacji budowa Twoich mięśni może zwiększyć Twoje predyspozycje do uprawiania sportów wytrzymałościowych takich jak np. maraton, kolarstwo, wioślarstwo, pływanie na dystansach 800-1500m, narciarstwo biegowe.

Posiadane przez Ciebie predyspozycje budowy mięśni określają Cię jako typ sportowy “maratończyk”.

Istnieje związek między zdolnością do wykonywania określonego typu wysiłku fizycznego, a uwarunkowaniami genetycznymi. Badania potwierdzają, że posiadanie określonego genotypu wpływa na większą zdolność do wykonywania albo intensywnego albo wytrzymałościowego wysiłku fizycznego. Zaznaczam — na zdolność a nie możliwość. To pewne predyspozycje (lub ich brak) a nie determinacja możliwości.

Większa dynamika oraz siła skurczu mięśni jest charakterystyczna dla dyscyplin sportowych o charakterze szybkościowo-siłowym, w których główną rolę odgrywa wysiłek beztlenowy. Wysiłek tlenowy charakteryzuje z kolei dziedziny sportu o charakterze wytrzymałościowym.

Twoje predyspozycje genetyczne częściej można spotkać w grupie sportowców, u których określona dyscyplina charakteryzujące się przewagą wysiłku tlenowego, a więc u maratończyków, kolarzy, wioślarzy, pływaków na dystansach 800-1500m, narciarzy biegowych i innych przedstawicieli sportów wytrzymałościowych.

Regularny trening u osób z przewagą włókien mięśniowych wolnokurczliwych powoduje wzrost liczby i długości małych naczyń krwionośnych w obrębie włókien mięśniowych, co z kolei usprawnia wymianę gazową między krwią a mięśniami, wewnątrzkomórkowy transport tlenu oraz ułatwia wydalanie kwasu mlekowego. Co to oznacza w praktyce? W rezultacie otrzymujemy znaczą poprawę parametrów wydolnościowych.

Czego jeszcze się dowiedziałem?

Mój genotyp:

  • może mieć dobry wpływ na gospodarkę energetyczną i na pojemność tlenową mięśni.
  • może promować powstawanie włókien mięśniowych typu I.
  • występuje częściej u sportowców uprawiających dyscypliny sportowe o charakterze wytrzymałościowym.

Ma to bezpośrednie przełożenie na możliwości prowadzenia wysiłku tlenowego (aerobowego). Jest to rodzaj wysiłku podczas którego zużywane są zasoby tlenu zgromadzone w mięśniach. Lepsza gospodarka tlenowa pozwala utrzymać ten stan dłużej zapobiegając przejściu organizmu w wysiłek mieszany i dalej beztlenowy, podczas którego może dojść do silnego zakwaszenia mięśni.

Oznacza to promowanie powstawania włókien typu I w strukturze mięśni. Taki stan rzeczy może przekładać się na poprawę wytrzymałości mięśni oraz ich odpowiedzi na intensywny i długotrwały wysiłek.

Co to dla mnie oznacza?

Mam predyspozycje do uprawiania sportu — oczywiście mocno upraszam, w wynikach od VitaGenum dostaniecie to szczegółowo rozpisane z rozległym uzasadnieniem.

Twój organizm może nieco lepiej radzić sobie z wysiłkiem tlenowym, co może ułatwiać Ci uprawianie sportów wytrzymałościowych. Nie oznacza to jednak, że powinieneś rezygnować z uprawiania sportów o przewadze wysiłku beztlenowego.

Twój organizm może w odpowiedzi na wysiłek fizyczny nieco efektywniej budować włókna mięśniowe typu I. Wiadomo, że ich stymulacja przebiega efektywniej w przypadku większej liczby powtórzeń podczas wykonywania ćwiczeń.

Wniosek z całego badania jest taki, że zasadniczo przeważają u mnie predyspozycje długodystansowca, więc powinienem raczej stawiać na długie dystanse zamiast śrubowania czasu na krótszych odcinakach. Ale w kilku miejscach pojawiły się też silne „predyspozycje sprinterskie”. Nie mam więc bardzo wyraźnej przewagi determinowanej genami, jednak rysuje się lekka przewaga po stronie wytrzymałości (kosztem dynamiki).

Czy warto?

Zgadzam się, że badania nie są tanie. Z drugiej strony zaporowo drogie też nie są, a wiedza jaką dają o Twoich predyspozycjach może znacznie ułatwić planowane treningów. Dzięki temu testowi lepiej rozumiem, dlaczego jeden trening jest dla mnie mniej męczący, a inny bardziej. Moim zdaniem warto zainwestować w wiedzę na temat swojego organizmu aby móc lepiej, efektywniej planować trening i lepiej rozumieć zachowanie organizmu po treningu.

Gdybym wiedział wcześniej o możliwości wykonania takich badań, wykonałbym je (poza całym zestawem analiz jakie zafundowało mi PZU Zdrowie) jeszcze przed przystąpieniem do programu #BiegajNaZdrowie.

No votes yet.
Please wait...
Paweł Lipiec Opublikowane przez:

Kiedyś dość intensywnie trenowałem Kung-fu, jednak po dość długiej przerwie trudno było wrócić do treningów. Początkowo bieganie miało być drogą powrotną do sztuk walki, ale już po kilku miesiącach spodobało mi się tak bardzo, że nie zamierzam z biegania rezygnować.

  • Wojciech Kołacz

    Niezły bajer, ale jednak coś tam dziedziczymy od swoich przodków. Pewnie w przewadze miałem jednak mentalnego grubaska niż sportowca. Na szczęście geny tego drugiego dzielnie walczą z tymi pierwszymi. :)

    No votes yet.
    Please wait...
    • Geny to jakiś potencjał, preferencja, ale jak ktoś będzie siedział na dupie to bez znaczenia czy ma bliżej do sprintera czy długodystansowca ;)

      No votes yet.
      Please wait...
      • Wojciech Kołacz

        Jak będzie siedział to najbliżej mu będzie do GRUBOdystansowca i FATnera :)

        No votes yet.
        Please wait...