Syndrom odstawienia, czyli jak było na Blog Forum Gdańsk 2014

Syndrom odstawienia miałem w poniedziałek z kilku powodów. Jednym z nich była mniejsza niż zaplanowana liczba treningów. Mniej treningów w stosunku do poprzednich tygodni zaowocowało głodem biegania oraz niesamowitą radością, zadowoleniem nawet po stosunkowo krótkim i wcale nie ciężkim treningu z podbiegami. Do tego biegowego syndromu doszedł jeszcze ten blogowy. W wszystko przez jeden weekend w Gdańsku.

Jestem tam co roku. To znaczy w Gdańsku szczęśliwie zdarza mi się być częściej, ale Blog Forum Gdańsk jest raz w roku i jakoś chyba od pierwszej edycji udaje mi się na nim być. Za każdym razem kiedy wracam z BFG jest mi smutno. I mimo naładowania baterii mega pozytywną energią czuję się jak dziecko wracające z fajnych kolonii na początek roku szkolnego – chciałoby się jeszcze chwilę, dzień, dwa…

BFG samo w sobie to przede wszystkim setki inspirujących ludzi w jednym miejscu. Możliwość porozmawiania z wieloma osobami, z którymi na co dzień się nie widujemy. Nawet jeśli część z nich również mieszka w Warszawie to czasem jedna z dwóch czy trzech okazji w roku do spotkania jest właśnie Blog Forum Gdańsk. Kilka setek pozytywnie zakręconych osób w jednym miejscu – przecież to nie może być normalne (w tym smutnym kraju) wydarzenie!

Blog Forum Gdańsk 2014

W tym roku spotkaliśmy się w Teatrze Szekspirowskim. Ten budynek jest niesamowity. Już z zewnątrz robi niesamowite wrażenie, ponieważ wygląda jak by został żywcem wyjęty ze Śródziemia czy Warhammera. To jest piękny wzór twierdzy warownej orków w świecie fantasy. Robi to niesamowite wrażenie. W środku jest jeszcze lepiej. Nowoczesne wnętrze zrobione w drewnie… WOW! Pierwszy kontakt z salą całą w jasnym drewnie zapiera dech w piersi. Do tego mają otwierany dach! Taki jak na Stadionie Narodowym, tylko że ten w Gdańsku działa.

Wartość merytoryczna

To niewątpliwie jedna z większych zalet tych spotkań. Nie wiem jak organizatorom udaje się z roku na rok podnosić jakość i poziom prelekcji, ale chyba mają jakiś swój tajemny sposób. Trudno jest czynić zarzuty do poziomu merytorycznego wystąpień sprzed roku czy dwóch, a tegoroczni prelegenci jeszcze podnieśli poprzeczkę. Po takich dwóch dniach człowiek wraca z ogromną dawką pozytywnej energii, milionem nowych pomysłów i wiarą w to, że może zmieniać świat. To niesamowite uczucie!

Biegowo

Pierwszego dnia wieczorem (sobota) zaplanowano imprezę integracyjną. A na niedzielny poranek… trening! Tak, możecie zacząć obstawiać frekwencję ;). Zmiana czasu z soboty na niedzielę wcale nie pomogła.

Taki był tłum:

Hardkory! :) Rozgrzewka @plipiec @monikagabas – #noheadache #BFGdansk #ilovegdn

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Blog Forum Gdansk (@bfgdansk) Wł.

Także tak… ;) Wielkie podziękowania dla Moniki z Dr LifeStyle za towarzyszenie w bieganiu po dachu teatru.

Tak właśnie, biegaliśmy po dachu tego rewelacyjnego teatru, choć wolę myśleć, że po murach obronnych Twierdzy Mordoru. Również niezapomniane przeżycie.

Jak było?

Tu zapis tegorocznego wydarzenia. Śledźcie też kanał BFG na YT. Jest sporo prezentacji, które warto obejrzeć.

Zapis nie da oczywiście możliwości porozmawiania z panelistami czy prelegentami, nie da szansy na poczucie klimatu czy na networking, ale możecie przynajmniej posmakować warstwy merytorycznej. BFG to jednak ogromna szansa na rozmowy. Rozmowy z wieloma ciekawymi, inspirującymi i uśmiechniętymi ludźmi. To jest coś czego nie da się przecenić. Do tego dochodzi perfekcyjna organizacja. Wszystko jest na czas i tam gdzie być powinno – wielkie gratulacje Ida! Wyszło – znowu – fantastycznie!

No votes yet.
Please wait...
Paweł Lipiec Opublikowane przez:

Kiedyś dość intensywnie trenowałem Kung-fu, jednak po dość długiej przerwie trudno było wrócić do treningów. Początkowo bieganie miało być drogą powrotną do sztuk walki, ale już po kilku miesiącach spodobało mi się tak bardzo, że nie zamierzam z biegania rezygnować.

  • Piona hardkorze!

    No votes yet.
    Please wait...
    • Raz jeszcze wielkie dzięki! <3

      No votes yet.
      Please wait...