Basis Peak – dla kogo ten gadżet?

Mieliśmy okazję testować przez pewien czas zegarek Basis Peak. Ten zegarek, to kombinacja pulsometru, krokomierza i typowego zegarka ze smartwatchem. Czy taka kombinacja ma sens? Nie dla każdego, ale części z Was może się spodobać. Przyjrzyjmy się bliżej tej mutacji kilku rodzajów urządzeń.

basis

Basis Peak łączy w sobie funkcje kilku urządzeń jednak najbliżej mu moim zdaniem do połaczenia krokomierza ze smartwatchem. Moim zdaniem jest to produkt dla osób, które dbają o zdrowie, interesują się stanem swojej kondycji i wydolności każdego dnia a nie tylko przy okazji badań okresowych i potrzebują mieć przynajmniej podstawowe dane na ten temat zawsze pod ręką.

Wygląd

Nie powala, ale nie jest źle. Zegarek jest dostępny zarówno w klasycznej czerni jak i w kolorze białym. Jeśli chodzi o użyte materiały to też nie ma wielkiego zaskoczenia: szkło i plastik (koperta) oraz guma (pasek). Ponieważ wszelkie pomiary odbywają się za pomocą czujników znajdującej się w spodzie koperty zegarek nie może być założony luźno. Czujniki muszą przylegać do skóry co mi osobiście sprawiało pewien dyskomfort (zwłaszcza przy gumowym pasku).

Funkcjonalność

Zegarek pozwala mierzyć całkiem sporo: puls, ilość kroków, temperaturę ciała. Dodatkowo analizuje sen pokazując czas i długość snu w poszczególnych fazach oraz momenty wybudzenia w nocy. O ile analiza snu jest całkiem dokładna o tyle pomiar temperatury ciała z powierzchni skóry kompletnie mnie nie przekonuje.

Poza pomiarem pulsu i ilości wykonanych kroków zegarek potrafi mierzyć ilość spalonych kalorii. Rozpoznaje również rodzaj aktywności dzięki czemu możemy oddzielnie analizować ilość bieg i spacery. Jeśli chodzi o funkcje bliższe smartwatcha to BP pozwala na wyświetlanie powiadomień z teefonu.

I tak możemy na niewielkim ekranie zegarka odczytać informacje o połączeniach, SMSach, e-mailach czy wydarzeniach z kalendarza. Nie ma możliwości wyświetlenia powiadomień z facebooka, twittera, instagrama czy dowolnej innej aplikacji. Dlatego moim zdaniem to trochę uboga wersja powiadomień.

Oczywiście wszystkie zbierane przez zegarek dane są dostępne w aplikacji. Niestety sama aplikacja sprawia wrażenie zaprojektowanej dla księgowego lub innego fana tabelek w excelu. Sposób prezentowania danych pozostawia wiele do życzenia. Da się w tym odnaleźć, ale dało się to zrobić zdecydowanie lepiej.

Komu to się przyda?

No właśnie. Po kilku tygodniach z tym zegarkiem zacząłem się poważnie zastanawiać dla kogo jest to urządzenie. Na pewno nie dla biegaczy, którzy używają pulsometrów (nawet tych z niższej półki), bo Basis Peak nie wiele wniesie do ich życia. Ba, będzie co najwyżej uboższym bratem pulsometru.

Myślę, że może to być dobry wybór dla co najmniej dwóch grup:

1. osoby, które chcą zadbać o odpowiednią ilość ruchu i monitoring dziennej aktywności pomaga im w osiągnięciu wyznaczonego celu 5, 8 czy 10 tysięcy kroków dziennie.
2. osoby, które wpadły na pomysł, że zaczną biegać, ale jeszcze nie koniecznie chcą kupować dedykowany sprzęt (pulsometr), który nie koniecznie się przyda.

Ogólnie fajne, ciekawe urządzenie. Może dla mnie – posiadacza Garmina – mało atrakcyjne, ale dla brata na prezent byłby idealnym wyborem.

No votes yet.
Please wait...
Paweł Lipiec Opublikowane przez:

Kiedyś dość intensywnie trenowałem Kung-fu, jednak po dość długiej przerwie trudno było wrócić do treningów. Początkowo bieganie miało być drogą powrotną do sztuk walki, ale już po kilku miesiącach spodobało mi się tak bardzo, że nie zamierzam z biegania rezygnować.