Miesiąc: Marzec 2015

Słyszę ostatnio od wielu osób, że są pod wrażeniem moich postępów, że nie spodziewali się, że w tak krótkim czasie można zrobić taki progres. Dlatego chcę Wam opowiedzieć moją sportową historię, która zapewne wyjaśni, dlaczego tak się dzieje.

Nigdy nie miałem większych problemów z samooceną. Jasne, że w okresie dojrzewania, jak każdy, zauważałem mniej lub bardziej istotne niedoskonałości. Jednak był to okres kiedy bardzo intensywnie trenowałem, więc ani na sylwetkę ani na kondycję narzekać nie mogłem. Duża też w tym zasługa rodziców, którzy nigdy nie podkopywali mojej pewności siebie a wręcz przeciwnie – pielęgnowali ją (czasem do przesady). Dlatego gdy zaczynałem biegać nie miałem problemu z tym jak ktoś będzie na mnie patrzył i czy będzie mnie oceniał czy nie. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że dla rzeszy osób kompleksy są poważnym hamulcem i często powstrzymują przed rozpoczęciem w ogóle treningów.