Miesiąc: Październik 2014

Syndrom odstawienia miałem w poniedziałek z kilku powodów. Jednym z nich była mniejsza niż zaplanowana liczba treningów. Mniej treningów w stosunku do poprzednich tygodni zaowocowało głodem biegania oraz niesamowitą radością, zadowoleniem nawet po stosunkowo krótkim i wcale nie ciężkim treningu z podbiegami. Do tego biegowego syndromu doszedł jeszcze ten blogowy. W wszystko przez jeden weekend w Gdańsku.

Każdej większej imprezie biegowej towarzyszy lament nielicznej grupy malkontentów. A to, że miasto zablokowane, bo przecież weekend bez wizyty w centrum handlowym to weekend zmarnowany. A to, że bez sensu takie imprezy robić w środku miasta zamiast gdzieś w lesie poza miastem, gdzie zamiast biegać po asfalcie można by leśnymi dróżkami… Argumentów jest cała masa i tylko nie wiadomo, który głupszy.